Archiwum 06 maja 2005


maj 06 2005 LeDwO żYję...
Komentarze: 4

Zacznijmy od tego że jestem wykończona... poprostu padam... Kilka ostatnich dni (nie zaprzeczam, że milo je spedzilam) byly odrobinę męczące... Pomińmy dugi weekend bo bylo minelo - duuuzo na ten temat można by bylo pisać;)). Zacznę od srody nio więc rano bylam w szkólce (na marginesie dodam że na 8 więc kompletnie nieprzytomna) odwalilam kilka klasówek... jakoś poszo popoludnie znów spędzilam z K.W czwartek wieczorkiem wybralam się na disco... wczesniej gadala z Tomkiem - nowo poznanym, kompletnie pijanym i to akurat bylo malo zabawne... nio ale przeżylam... Potem w drzwiach dyskoteki usyszalam "możesz wejść, jeszcze tylko dowód osobisty poproszę" ehhh... nic uśmiechanie się nie pomogo... nie weszlam... ;/ Poszlysmy na karaoke :) Można powiedzieć że bylo niezle... Tyle że impreza skończyla się o 11.30... nio więc trzeba bylo znów spróbowac wejsc do dyski... tym razem byl inny ochroniarz i poszlo dobrze;] weszlam sobie i posiedzialam do 1 bo moja wspaniala kolezanka nie miala ochoty dalej się bawic... napstąpilo "male" spięcie... nio i wrócilismy do domciu... ehhh. Dziś wstalam o 6 (sama w to nie wierzę) i pojechalam do Wawy... ochywiście na zakupy :)) bylo cudownie... nic tak nie poprawia nastroju... w domq pojawilam się po 18... i czuję sie trochę zmęczona... marzę o tym zeby się wyspać...;) Jutrzejszy dzień nie zapowiada się niestety tak dobrze... sprzątanie... nauka itp...A w przyszą sobotę M.- konczy 18 lat!! i trzeba to będzie oblac :)) Oby do soboty (przyszlej)

.:szatynka:.. : :